Pewien osobnik z mojej szkoły dzisiaj zarzucił mi „Nie bujaj się”, którą tą obelgę olałem i poszedłem dalej. Jak on śmie mi zwracać uwagę, kiedy sam nie ma i nie umie ukazać szacunku do członków rodziny swoich ziomków, ( z tego powodu nie odzywam się do niego ). Powiem tyle, bujać będę się dalej póki, któryś z moich ziomków nie powie mi, że zbyt się bujam, wtedy ustabilizuje się, a jego krytyki nawet nie kwestionuje póki sam nie nauczy się zasad rodziny i życia. Pozdrawiam
























































